Conversation with Space

Jachna/Wójciński -”Conversations with Space” – „Conversation with Space powstała podczas dwóch sesji nagraniowych. Pierwsza odbyła się w warszawskim LADOMie w w maju ubiegłego roku, druga w warszawskim Mózgu na początku czerwca. Całość nagrał i zmiksował Tomasz Glazik, który wystąpił także gościnnie w jednym utworze jako saksofonista. Zdarzało się, że ich gra porównywana była do dokonań innych niekiedy znacznie słynniejszych duetów jak Joelle Leandre/Jean-Luc Capozzo, Pascal Niggenkemper / Thomas Heberer czy Alan Silva i Jacquesa Coursila. Nie o porównywanie jednak chodzi. Wierzymy, że muzyka duetu Jachna/Wójciński śmiało może funkcjonować bez takich odniesień i jest wyjątkowa sama w sobie. Rzadko bowiem zdarza się aby dwie artystyczne osobowości patrzyły na świat tak inaczej i jednocześnie tak znajdowały tak cudowną przestrzeń wspólną.”
Maciej Karłowski

Wojciech Jachna – trąbka, flugelhorn
Ksawery Wójciński – kontrabas

Gość specjalny w utworze #6: Tomasz Glazik – saksofon tenorowy

Nagrano 13.05.2017 – LADOM, Warszawa i 06.06.2017 – MÓZG Warszawa.
Nagranie i miks: Tomasz Glazik.
Mastering: Marcin Bociański.
Zdjęcia: Krzysztof Machowina.
Producent wykonawczy: Maciej Karłowski.
Projekt okładki: Małgorzata Lipińska.

” Niby przysłuchiwanie się rozmowom innych ludzi uchodzi za niegrzeczne zachowanie, jednak w przypadku „Conversation with Space” dobre wychowanie nie powinno stanąć nam na drodze. Warto przyłożyć ucho do tych dźwięków. Różnic z płytą poprzednią jest niewiele. W gruncie rzeczy istotne są delikatne przesunięcia akcentów oraz kilka nowych ścieżek, którymi muzycy podążają. Album powstał w wyniku dwóch sesji nagraniowych, co dowodzi, że chemia między Jachną a Wójcińskim jest. Co polecam sprawdzić samodzielnie.

Wzmiankowana zmiana akcentów słyszalna jest w otwierającym „Sky”. Opętańcza gra kontrabasu kontrastuje z delikatnym i spokojnym brzmieniem trąbki (tu ukłon w stronę fanów Tomasza Stańko). W tym przeciwieństwie jest symbioza. Widać, że Jachna i Wójciński znają się dobrze i wiedzą jak ze sobą współgrać. Trudno wymarzyć sobie lepszy początek. Pod tym kątem należałoby rozpatrywać też zamykający „Citizen of the city” z dodatkiem szumu wiatru tworzy dobre zakończenie udanej płyty. Długie frazy kontrabasu przecinane są krótkimi „strzałami” trąbki. Zdecydowanie wolę jak Jacha i Wójciński idą w stronę progresywną jak w „Stone”. Wójciński znów wycina mocniejsze takty, podczas gdy Jachna rozwija co bardziej melodyjne fragmenty. Znakomicie wypada druga część utworu, kiedy muzyka zwalnia, a muzycy skupiają się na precyzji. Słuchanie tak dobrze rozumiejących się twórców, należy do rzeczy najprzyjemniejszych. W „Waterfall” też o stabilizację będzie raczej trudno. Galopujący rytm wygrywany przez Wójcińskiego prowokuje Jachnę do wygrywania zrywnych partii. Nie można też pominąć „Hurricane”. Rwana narracja i zadziorność dźwięków. Pojawia się nawet saksofon, na którym gra Tomasz Glazik. To wprowadza element chaosu w dokonania duetu. Dęciaki toczą zażartą walkę o prymat, podczas gdy kontrabas w tle układa ciekawe plecionki. Pomimo tego, że „Night Talks” podobała mi się bardziej, najnowszy krążek Jachny i Wójcińskiego przynosi sporo satysfakcji i wart jest szczególnej uwagi. ’

Jarek Szczęsny, Nowamuzyka.pl

Scroll to Top