"Synthomathic" Jachna/Buhl

Jachna-Buhl

Potężnie brzmiąca i tłusta muzyka improwizowana. Nowa płyta duetu Jachna/Buhl, pod nazwą „Synthomathic” jest rozwinięciem formuły duetowej, o nowe techniki pracy studyjnej. W przeciwieństwie do „Atropiny” nagranej na 4-śladowy magnetofon TASCAM i 4 mikrofony, płyta „Synthomathic” została zarejestrowana w A/V studio w bydgoskim MCK, na wiele śladów i poddana studyjnej post-produkcji wraz z realizatorem nagrań - Arturem Maćkowiakiem.

"Trębacz Wojciech Jachna oraz perkusista Jacek Buhl idą za ciosem, wydając drugą płytę w barwach wytwórni Requiem Records. To zarazem ich piąty krążek w szybko rozrastającej się dyskografii, która charakteryzuje się w miarę równym, wysokim poziomem artystycznym. Zeszłoroczne wydawnictwo zatytułowane "Atropina" stało pod znakiem minimalizmu. Na ten fakt wpłynęło nie tylko oszczędne instrumentarium (jak zawsze w przypadku tego duetu), ale też sposób rejestracji wspomnianego dzieła. Gwoli kronikarskiej powinności przypomnijmy, że płyta została zarejestrowana na strychu Biblioteki Miejskiej w Bydgoszczy przy pomocy 4-śladowego Tascama, co znacząco wpłynęło na jej surowe brzmienie.

"Synthomathic" przy pierwszym odsłuchu nie odsłania odmiennego konceptu na kolejny album Jachny i Buhla. Obcujemy z muzyką opartą na treściwych dialogach trąbki i perkusji, których paletę barw i odcieni poszerza umiejętnie stosowana elektronika. Dominuje melancholijna atmosfera, a zarysy melodii stają się mniej oczywiste poprzez ukazanie ich w morzu pogłosów i transowych zapętleń.
To, co jednak różni "Synthomathic" od poprzedniczki, to większa dbałość o szczegóły w procesie postprodukcji. Duża w tym zasługa realizatora nagrań - Artura Maćkowiaka. Gdy się dobrze wsłuchać w utwory w rodzaju “Dabi sajko” czy “Drezyna”, można też wychwycić nowe wątki w twórczości bydgoskiego duetu. Opierają się one na bardziej śmiałym eksperymentowaniu z elektroniką, co w wymienionych dwóch przypadkach jest efektem zaproszenia na sesję DJ Yakiego.
Najnowszy album Wojciecha Jachny i Jacka Buhla należy jednak traktować bardziej jako kontynuację obranej ścieżki artystycznej niż poszukiwanie nowych rozwiązań brzmieniowych. Efektem tych zamierzeń jest dojrzałe i zapamiętywalne dzieło, do którego wraca się z dużą przyjemnością."
Piotr Wojdat

"..Właściwie, o wszystkich utworach z albumu można by się rozpisywać osobno, bo każdy różni się od poprzedniego. Panowie zadbali, aby maksymalnie urozmaicić słuchaczom odbiór Synthomathic. Myślę jednak, że zbyt szczegółowy opis popsułby nieco przyjemność z odsłuchu – niech każdy z Czytelników odkryje tę płytę dla siebie. Zachęcam do tego gorąco, zwłaszcza, że już w kolejnym dziele duet wciąż utrzymuje bardzo wysoki poziom i pozwala lokować zarówno Jacka Buhla jak i Wojciecha Jachnę w czołówce polskich eksperymentujących instrumentalistów.
Dużo jest na tym albumie różnorodnych dźwięków. Z całą pewnością poszczególne utwory nie miały tworzyć jakiejś większej, spojonej jedną koncepcją całości. Każda kompozycja jest oddzielnym tworem, w ramach którego duet eksperymentuje z brzmieniem, efektami, rytmem i obróbką studyjną w procesie postprodukcji.
Ogromną sztuką jest nagranie albumu przykuwającego uwagę słuchacza od pierwszej do ostatniej minuty, sztuką jeszcze większą jest nagranie takiej płyty w dwuosobowym składzie. Granie w duecie niejako wymusza na muzykach kreatywność na najwyższym poziomie. Każdy z grających ma w takim układzie bardzo dużo wolnej przestrzeni, którą musi jakoś zagospodarować – w tym wypadku nie mam wątpliwości, że udało się to bardzo dobrze."
Rafał Zbrzeski, JazzPRESS, październik 2105

"...Na "Synthomathic" dominuje trans i melancholia kreowane przez dialogi trąbki i perkusji, umiejętnie przyprawione elektroniką i rozmaitymi loopami i efektami dźwiękowymi. Świeże i odkrywcze pomysły improwizujących muzyków z Bydgoszczy przekazane są w zajmujący i oryginalny sposób."
Robert Ratajczak, LongPlay.blox.pl

04. Surfer Blues