"Stirli People in Jazzga" Sing Sing Penelope & Andrzej Przybielski

Jachna-Gorzycki-Mackiewicz-Węcławek-Glazik-Przybielski

Album koncertowy z udziałem nestora jazzowej trąbki - Andrzeja Przybielskiego.
Nagrań dokonano podczas koncertów w łódzkim klubie Jazzga i bydgoskim Mózgu w październiku 2008.
Premiera płyty odbyła się w styczniu 2009r.

Andrzej Przybielski był jednym z największych trębaczy jazzowych w Europie. Jest postacią historyczną w polskiej muzyce, człowiekiem o którym krążą legendy, trębaczem który grał z tyloma muzykami, że nie sposób ich wymienić. Każdy etap jego działalności dokumentowany jest nagraniami (brał udział w nagraniach ponad 70 płyt).
Współpracował on m.in. z: Czesławem Niemenem, SBB, Tomaszem Stańko, Krzysztofem Komedą,
Andrzejem Kurylewiczem i Wandą Warską.

„Bezkrwawa potyczka jazzowa
Zderzenie pokoleń buduje napięcie”
"Koncertowa płyta bydgoskiego kwintetu jazzowego pokazuje, co to znaczy, gdy na drodze zespołu o raczej stabilnej stylistyce stanie charyzmatyczny intruz. Okrzyknięto ich, obok innych młodych grup, jak Contemporary Noise Quintet czy Pink Freud, nowym obliczem polskiego jazzu, jednocześnie garściami czerpiącego z tradycji i otwartego na nowinki. Stworzyli charakterystyczne brzmienie, oparte na jazzrockowych patentach, transowości i chłodnych, przestrzennych klimatach. Filmowość i powściągliwość przerywały czasem skrzypce lub gorący saksofon.
Odkąd na ich drodze stanął człowiek legenda polskiej sceny jazzowej, niepokorny  Andrzej Przybielski, 'czasem' zamieniło się w 'często'. Melancholijną nutę „szlag trafił", a muzyka nabrała freejazzowego, choć bynajmniej nie gwałtownego ognia  i dodatniej, choć raczej nie gorącej temperatury. Zarejestrowany w łódzkim klubie Jazzga koncert napędza nieobecna wcześniej w muzyce zespołu energia. Grupa z jednej strony wchodzi w dialog z ekspresyjną i dominującą stylistyką gościa, z drugiej nie traci tożsamości: nie zapamiętuje się w improwizacjach, stroni od natłoku, motywy przewodnie są wyraziste i melodyjne, brzmienia dopracowane, czasami zwyciężają eteryczne klimaty.  Ekspresyjne dęciaki, obok subtelnej perkusji i psychodelicznych klawiszy jakby żywcem wyjętych z lat 70. Bogactwo instrumentów w rękach pomysłowych instrumentalistów nie pozwala się nudzić. Zderzenie charakterów i pokoleń buduje napięcie. Jednocześnie muzycy mają tyle kultury, że nie przeradza się to w walkę, lecz w syntezę przeciwieństw. Dla zespołu odświeżający zastrzyk i porcja bardziej drapieżnej energii, która być może uchroni go przed skręceniem w zaułek salonowego jazzu."
Joanna Wojdas, POLITYKA

03. Stirli People